PIŁKA NOŻNA WIADOMOŚCI:
|
|
| |
BUKMACHER ONLINE:
|
| |
ARCHIWUM WIADOMOŚCI:
|
Partnerzy
|
|
Piłka nożna: Poturbowani bramkarze Chelsea |
poniedziałek, 16 października 2006
Dwóch bramkarzy Chelsea – Petr Cech i Carlo Cudicini – trafiło do szpitala po kontuzjach doznanych podczas ligowego spotkania z Reading. Nie wiadomo czy zawodnicy zdążą odzyskać zdrowie przed meczem Ligi Mistrzów z Barceloną – 18 października na Stamford Bridge w Londynie.
|
Interesujesz się piłką nożną?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Chelsea zdołała wygrać spotkanie 1:0, a w ostatnich sekundach w bramce stanął obrońca John Terry. Jedyny gol padł w 45. minucie, po samobójczym strzale Ivara Ingimarssona. Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę, gdyż czerwonymi kartkami zostali ukarani John Obi Mikel (Chelsea) i Andre Bikey (Reading).
Pierwszy bramkarz londyńczyków kontuzji doznał już w 20. sekundzie gry, gdy został uderzony w głowę przez Stephena Hunta. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Cech trafił do szpitala.
– To niewiarygodne, piłkarze powinni się szanować. Musimy poczekać na opinię FA, a także ekspertów – mówił po meczu wściekły trener Chelsea Jose Mourinho. – Cech powinien się cieszyć, że po tym starciu jeszcze żyje – dodał Portugalczyk.
– Celem mojego ataku była w 100 procentach piłka. Mam nadzieję że Petr bardzo nie ucierpiał w tym starciu i szybko dojdzie do siebie – odpowiedział na zarzuty Hunt.
W podobnych okolicznościach urazu doznał zastępujący Cecha włoski rezerwowy Carlo Cudicini, który tuż przed końcem meczu zderzył się z Ibrahimem Sonko. Opatrywanie Cudiciniego, który z podejrzeniem urazu szyi opuścił boisko, trwało dziesięć minut.
Zdarzenia w Reading w innym tonie skomentował Bob Wilson, 65-letni legendarny bramkarz Arsenalu Londyn.
– Smutno mi było, kiedy słuchałem komentarza Mourinho. Trafienie Cecha w głowę nie było zamiarem Hunta. Takie sytuacje są elementem pracy bramkarza. Nikt nie oczekuje, że będziemy cały czas nietknięci – powiedział wybitny trener.
Mourinho z niepokojem patrzy na najbliższy mecz z Barceloną. Jeżeli bramkarze nie będą zdolni do gry, to w między słupkami w środowym spotkaniu będzie musiał stanąć Portugalczyk Henrique Hilário.
Zobacz również:
Benitez zostaje w Liverpoolu
Wstrzymany podpis Żurawia
Djorkaeff zakończył karierę
Rasiak i Radomski wracają do domu
Chelsea w mistrzowskiej koronie
Olympiakos zmienia trenera
Portugalia musi wygrać z Belgią
Ligue 1: zwycięstwo marsylczyków
ŁKS z licencją
Euro 2012: ultimatum prezydent Warszawy
|
|