PIŁKA NOŻNA WIADOMOŚCI:
|
|
| |
BUKMACHER ONLINE:
|
| |
ARCHIWUM WIADOMOŚCI:
|
Partnerzy
|
|
Piłka nożna: Powiedzieli po meczu |
niedziela, 04 września 2005
Mimo wygranej 3:2 z Austrią i zrobieniu kolejnego kroku w kierunku awansu na finały piłkarskich MŚ 2006 podopieczni trenera Pawła Janasa mieli spore zastrzeżenia do swojej gry.
|
Interesujesz się piłką nożną?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Euzebiusz Smolarek: – Dwubramkowe prowadzenie do przerwy chyba trochę nas za bardzo uspokoiło, choć trener uczulał, że do końca musimy być skoncentrowani. Drugą połowę rozpoczęliśmy za bardzo cofnięci, nie potrafiliśmy poradzić sobie z pressingiem Austriaków i zrobiło się gorąco. Na szczęście jednak udało się wygrać. Uważam, że środowy mecz z Walią będzie jeszcze trudniejszy, gdyż zacznie na nas ciążyć presja, że do awansu do mistrzostw świata brakuje 3 pkt.
Jacek Bąk: – Trener uczulał nas w szatni, że nie możemy się dać zepchnąć do defensywy. Na początku drugiej połowy zupełnie nam się to nie udawało – popełniliśmy błędy i straciliśmy dwa gole. Całe szczęście, że strzeliliśmy jednego więcej. Chciałbym podziękować publiczności, bo doping był dziś bardzo dobry i kibice na pewno dołożyli cegiełkę do naszej wygranej. Czy mecz z Walią będzie trudniejszy? Nie wyobrażam sobie, że może nas spotkać coś trudniejszego niż druga połowa dzisiaj.
Artur Boruc: – Był to mój pierwszy poważny mecz w reprezentacji. To prawda puściłem dwie bramki, przy których moim zdaniem nie miałem nic do powiedzenia, ale koledzy okazali się skuteczniejsi od Austriaków i możemy cieszyć się z ważnego zwycięstwa. Nie popełniliśmy dużo błędów, ale dwa drogo nas kosztowały. Moim zdaniem szwankuje nieco komunikacja między mną a obrońcami, ale w sumie jestem nowym człowiekiem w bramce. W środę czeka mnie występ przed „moją” warszawską publicznością. Pewnie jak zwykle będę czuł trochę tremy, ale liczę, że kibice mi pomogą.
Michał Żewłakow: – Pierwsze minuty i szybkie prowadzenie 2:0 mogły być nieco złudne, bo Austriacy nie przyjechali tutaj poddać się bez walki. W drugiej połowie nie mając nic do stracenia zagrali zdecydowanie bardziej agresywnie, ruszyli do ataku i mieliśmy kłopoty. Cieszę się, że mamy już zapewnione baraże i jesteśmy blisko bezpośredniego awansu do mistrzostw świata. My jednak myślimy o czymś więcej i chcemy tę grupę wygrać. O trzy pkt powalczymy nie tylko z Walią w Warszawie, ale i w Anglii.
Kamil Kosowski: – Bramka, którą strzeliłem była prawdziwie brytyjska, podawał „Żuraw”, zgrywał „Rossi”, a wykończyłem ja, świeżo upieczony „Anglik”. W drugiej połowie zaczęliśmy grać za bardzo chaotycznie, ale na szczęście nie zaprzepaściliśmy dorobku z pierwszych 45 minut. Jak będzie z Walią? Trudniej.
Andreas Ivanschitz: – Pierwsza połowa meczu była najgorsza w naszym wykonaniu od dłuższego czasu, a druga połowa najlepsza od dłuższego czasu. W końcówce mieliśmy dużą przewagę, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Straciliśmy dzisiaj punkt. Zarzuty możemy czynić tylko sobie.
Roland Linz: – Ta porażka jest dla nas wielkim rozczarowaniem. W drugiej połowie graliśmy naprawdę bardzo dobrze i mieliśmy dużo okazji bramkowych. Czujemy się bardzo rozgoryczeni.
Zobacz również:
Niemcy bez Ballacka w eliminacjach ME
Rosja: udany debiut Gilewskiego
OE: lider zremisował w Poznaniu
Kolejne uzupełnienie Janasa
Capello zwolniony z Realu
FIFA zawiesiła Iran
Appiah w Fenerbahce
PNA: Kongo pokonało Togo
Ślusarski trafia w Portugalii
Katowice: chuligan zatrzymany
|
|