WIADOMOŚCI PIŁKA NOŻNA :: NIUSY

PIŁKA NOŻNA WIADOMOŚCI:

BUKMACHER ONLINE:

ARCHIWUM WIADOMOŚCI:

Partnerzy

Piłka nożna: Orange Ekstraklasa: bezbarwne derby Krakowa


poniedziałek, 14 maja 2007

Piłkarze Cracovii bezbramkowo zremisowali z Wisłą Kraków w ostatnim meczu 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy, rozegranym w niedzielę. Spotkanie zakłócili na chwilę kibice obu drużyn.

Interesujesz się piłką nożną?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Arbiter Jacek Granat musiał dwukrotnie przerywać grę, ponieważ na stadionie doszło do zamieszek z udziałem kibiców.

Cracovia nie wykorzystała okazji do wyprzedzenia Wisły w tabeli i zajmuje siódme miejsce. Do będących na szóstej pozycji wicemistrzów Polski traci dwa punkty.

Cracovia Kraków – Wisła Kraków 0:0

Żółte kartki – Cracovia Kraków: Tomasz Wacek, Arkadiusz Baran, Jacek Wiśniewski. Wisła Kraków: Mauro Cantoro, Piotr Brożek, Tomasz Dawidowski, Hristu Chiacu.
Sędzia: Jacek Granat (Warszawa). Widzów 6 500.

Cracovia Kraków: Marcin Cabaj – Tomasz Wacek, Łukasz Skrzyński, Krzysztof Radwański – Dariusz Pawlusiński (85. Bartłomiej Dudzic), Arkadiusz Baran (69. Jacek Wiśniewski), Dariusz Kłus, Piotr Giza (74. Piotr Bania), Paweł Nowak – Tomasz Moskała, Marcin Bojarski.

Wisła Kraków: Emilian Dolha – Dariusz Dudka, Arkadiusz Głowacki, Cleber, Marek Zieńczuk – Konrad Gołoś, Jacob Geoffrey Burns, Mauro Cantoro (60. Patryk Małecki), Piotr Brożek (74. Hristu Chiacu) – Tomasz Dawidowski (46. Marek Penksa), Paweł Brożek.

W 173. „Świętej Wojnie” nie było zwycięzcy. Spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, brakowało sytuacji podbramkowych. Wystarczy wspomnieć, że w pierwszej połowie obie strony miały właściwie po jednej dogodnej okazji do strzelenia gola.

W pierwszych 10 minutach przewaga należała do Wisły, która najlepszą okazję do strzelenia gola miała w 8 min: Piotr Brożek idealnie zagrał z prawej strony do Tomasza Dawidowskiego, a ten z najbliższej odległości strzelił obok słupka.

W następnych minutach – do przerwy – więcej z gry miała Cracovia, ale tylko raz zagroziła bramce gości. W 14 min Marcin Bojarski – który dostał w polu karnym piłkę od Tomasza Moskały – przestrzelił.

W drugiej połowie toczyła się wyrównana walka, z której niewiele wynikało. W 65 min z 18 metrów strzelał Jacob Burns, ale Marcin Cabaj był na posterunku, zaś 7 minut później Paweł Nowak (tym razem obronił Emilian Dolha).

W 73. min. wydawało się, że Piotr Brożek znajdzie się w idealnej sytuacji, ale gdy był przed Cabajem odskoczyła mu piłka i bramkarz „Pasów” nie miał problemów z jej złapaniem.

10 minut przed końcem meczu Jacek Wiśniewski z około 35 m „wrzucił” piłkę na pole karne, wprost na głowę Dariusza Pawlusińskiego, który skierował ją do Moskały. Jednak piłkarza Cracovii ubiegł Dolha. W 88 min Wisła miała szansę przechylić losy spotkania na swoją stronę, ale Patryk Małecki spudłował.

W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Małeckiego Dariusz Dudka o mało nie pokonał Cabaja, ale ten wybił piłkę ponad bramkę na róg.

W zespole Wisły ze względu na kartki nie mogli zagrać Jakub Błaszczykowski, Marcin Baszczyński, Jean Paulista, Maciej Stolarczyk. Nie grał też – z powodów zdrowotnych – Radosław Sobolewski.

Oba kluby zrobiły wiele przed meczem, aby zmniejszyć wzajemną niechęć kibiców Cracovii i Wisły. W piątek odbyła się wspólna konferencja prasowa z udziałem trenerów i działaczy obu zespołów. Z kolei w sobotę kluby honorowych dawców krwi Cracovii i Wisły zorganizowały wspólną akcję podczas której zebrano 17 litrów ratującego życie płynu. W niedzielę przed południem przedstawiciele krwiodawców obu klubów rozegrali między sobą mecz, który wygrali po rzutach karnych wiślacy.

Stefan Majewski (trener Cracovii):

– Przede wszystkim zawiedli kibice. Wisła na początku miała stuprocentową sytuację, my tak samo. Był taki moment, w którym wydawało się, że osiągnęliśmy przewagę, niestety w tym momencie zawiedli nieodpowiedni ludzie. Uważam, że to garstka chuliganów, których nie należy wpuszczać na stadion. Większość kibiców przyszła na widowisko.

Kazimierz Kmiecik (trener Wisły):

– Zawodnicy grali za bardzo nerwowo. Myśmy tutaj przyjechali po trzy punkty. Niestety nie udało się, a obie drużyny zasłużyły na remis. Zawiedli kibice.


Zobacz również:
Legia znów wygrała
Śląsk ukarany za rozróby
Copa Libertadores: pierwsi półfinaliści
Rząsa przenosi się do Austrii
Luxemburgo zwolniony przez Real
Wszyscy na BOT GKS Bełchatów
Duesseldorf: warsztaty bez Klinsmanna
Były prezes Lazio w areszcie
2. liga: remis w Ostrowcu
Saganowski zagra we Francji